PKP Intercity planuje w tym roku ogłosić przetarg na wykonanie naprawy głównej swoich flagowych jednostek ED250 - popularnych Pendolino. Co zmieni się w tych jednostkach oraz jak na ich wykorzystanie wpłynie możliwość jazdy po CMK 250 km/h? Czy Pendolino zniknie też z Poznania i Szczecina?
PKP Intercity od dłuższego czasu sygnalizuje, że wielkimi krokami
zbliża się przetarg na naprawę P5 flagowych jednostek spółki, a więc ED250, popularnych Pendolino. 20 jednostek to najbardziej eksploatowane pociągi w taborze Intercity, z rocznymi
przebiegami na poziomie 400 tysięcy kilometrów rocznie na skład. Przetarg na ich naprawę główną
ma ruszyć w tym roku.Jednocześnie do końca 2027 roku Pendolino ma w końcu rozpocząć
regularne kursowanie po Centralnej Magistrali Kolejowej z prędkością 250 km/h, a więc wreszcie wykorzystać swój pełny potencjał na polskich torach. Jak wpłynie to na siatkę kursów Pendolino oraz czy ED250 przestanie już dojeżdżać do Szczecina? O tym wszystkim rozmawiamy z członkiem zarządu PKP Intercity, Adamem Wawrzyniakiem.
Jakub Rosler, Rynek Kolejowy: W przyszłym roku mamy pojechać po CMK z prędkością 250 km/h. Czy PKP Intercity ma już pomysł i koncepcję na to, jak będzie wyglądało wykorzystanie taboru po tym, gdy na CMK zostanie wprowadzone 250 km/h?
Adam Wawrzyniak, członek zarządu PKP Intercity: Wprowadzenie prędkości 250 km/h na CMK da zupełnie nowe możliwości przy kształtowaniu rozkładu jazdy. Po prostu będziemy mogli obsłużyć więcej połączeń w dobie tą samą liczbą taboru. Czasy jazdy się skrócą i dlatego jest szansa, że dogęścimy jeszcze liczbę połączeń na południe Polski. Finalny rozkład jazdy będzie zdeterminowany przepustowością linii, która zależy od zarządcy infrastruktury. Niezależnie od tego największa odczuwalna dla pasażerów różnica będzie w skróceniu czasu przejazdu z Trójmiasta i z Warszawy do Krakowa i Katowic.
To jaki będzie czas jazdy z Warszawy do Krakowa i Katowic?
Dokładnego czasu przejazdu nie można podać bez wytrasowania tego pociągu przez PKP PLK. W oparciu o nasze wstępne kalkulacje prognozujemy, że może to być przejazd o co najmniej 30 minut szybciej niż obecnie, czyli koło 1 h i 50 min.
Czy możliwość jazdy 250 km/h na CMK sprawi, że Pendolino nie będzie już kursowało na trasie do Szczecina?
Widzimy, jaką popularnością cieszą się też pociągi EIP między Szczecinem a Warszawą. Będziemy brali to na pewno pod uwagę, ale dziś jeszcze za wcześnie, żeby decydować o tym, jaki tabor będzie obsługiwał w kolejnych latach połączenia do Szczecina. Mamy inne składy zespolone, mamy też dobry tabor wagonowy, zdolny jeździć 200 km/h, który będziemy wykorzystywać stosownie do parametrów infrastruktury.
W tym roku chcecie ogłosić przetarg na P5 Pendolino. Czy zakładacie jakąś rewolucję w środku tych pojazdów i duże zmiany w zagospodarowaniu wnętrza?
Dużych zmian nie planujemy. Chcemy, żeby te pojazdy dość sprawnie przeszły naprawy główne poziomu P5, bo one są nam po prostu bardzo potrzebne do regularnego ruchu. Dzisiaj realizujemy dużą pracę eksploatacyjną z wykorzystaniem Pendolino i będziemy robić wszystko, żeby ta obniżona dostępność na czas napraw głównych była jak najkrótsza, jak najmniej przekładała się na wielkość oferty i była jak najmniej dotkliwa dla pasażerów.
Na pewno wszystkie te elementy, które po tych wielu, wielu latach się zużyły, będą podlegały wymianie, czyli część wyposażenia wnętrza, systemy informatyczne, ale nie będzie to jakaś rewolucyjna modernizacja.
A co z przedziałami, które teraz są dla dzieci? Co się z nimi stanie?
Obserwujemy, że dzisiaj przedziały dla osób podróżujących z dziećmi są bardzo intensywnie użytkowane, wymagają pewnego retrofitu. Jakie konkretnie techniczne rozwiązania będziemy tam wprowadzać, to te decyzje jeszcze przed nami, natomiast na pewno będziemy w tym obszarze chcieli poprawić ich funkcjonalność.
A WARS, czy on ulegnie jakiejś zmianie?
Strefa gastronomiczna także funkcjonuje dobrze i jest bardzo intensywnie eksploatowana. Na pewno część sprzętu kuchennego będzie w ramach naprawy głównej podlegała wymianie. Zainteresowanie pasażerów ofertą gastronomiczną Wars w Pendolino jest ogromne a to sprawia, że zapewnienie kolejnych kilkunastu lat bezawaryjnego użytkowania musi zostać powiązane z wymianą sprzętu.
Przedział konduktorski, on jest jednak dość klaustrofobiczny i po prostu mały, czy tutaj zajdą jakieś zmiany?
Większość czasu załoga pociągu pracuje na pokładzie całego składu dbając o naszych pasażerów. Nie będziemy zmieniać konfiguracji tego przedziału, ale wsłuchujemy się w głosy naszych załóg co można poprawić.